
Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 9 lipca 2009
środa, 8 lipca 2009
ECH, MAŁA POSZALEJ :)
Dziewczyny, myślę, że w tej piosence Maryli Rodowicz, każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie.Pozdrawiam wszystkie małolaty :)
Szalejcie, bo życie mija tak szybko.
ECH MAŁA - Maryla Rodowicz
Małolatą jesteś, tata cię kołuje
I powera ci odbiera w zarodku
Sprawdza notes i kieszenie, kontroluje
Żeby zgasić to co pali się w środku
Gdy w sobotę na imprezę ostrzysz sobie smak
Tata z piwkiem sobie leżąc mówi tak
Ech mała, nie szalej
Bo masz 16 lat
Za wcześnie na bale
Na kluby przyjdzie czas
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal
Ech mała, nie szalej
Za testem goni test
Takie życie mała
Takie jest
Gdy mężatką jesteś lat dwadzieścia parę
A twój mąż pocztówki zbiera albo znaczki
Czasem przyśni ci się knajpa czy kabaret
Z jakimś tangiem argentyńskim po kolacji
Gdy na mały koniak z kawą chcesz się wyrwać vis a vis
Mąż, którego łamie w stawach
Znad gazety powie ci
Ech mała, nie szalej
Bo masz 50 lat
Już bliżej niż dalej
Co miał to dał ci świat
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal
Ech mała, nie szalej
Sprzątaj, gotuj, pierz
Takie życie mała
Takie jest
Dziś w kąciku swoim siedzisz po cichutkuI
uśmieszek dobrotliwy masz na twarzy
Nad sernikiem, konfiturą, nad robótką
Kiedy ci się już kompletnie nic nie marzy
Tylko gdy zapachnie różą
Nagle ci się wyda, że pan Bozia tam na górze
Cicho szepnął ci ole
Ech mała, poszalej
Masz 80 lat
Coś zapal i nalej
Tak mało dał ci świat
Baw się wreszcie zapałkami
Niech cię sparzy żar
Nie siedź w domu wieczorami kiedy kusi bal
Ech mała, poszalej
Garściami bierz co chcesz
Takie życie mała
Takie jest
Ech mała, poszalej
Masz 80 lat
Coś zapal i nalej
Tak mało dał ci świat
Baw się wreszcie zapałkami
Chcecie posłuchać piosenki, oto link:
http://www.youtube.com/watch?v=B2pQBKLE5To&feature=related
sobota, 4 lipca 2009
NIBY TAKA SAMA, A JEDNAK
Niby jestem taka sama, a jednak, coś we mnie zgasło, coś się wypaliło. Ja, do tej pory 200% optymistka, walczę o to, by nie pozwolić zgasnąć resztkom optymizmu, które jeszcze we mnie pozostały.piątek, 3 lipca 2009
STRACHU WYRYTEGO W JEJ OCZACH DŁUGO NIE ZAPOMNĘ
i jak się wkrótce okazało nie tylko nasze, przerwały krzyki. Para z niespełna rocznym dzieckiem darła się na siebie wniebogłosy, a ich starsza córeczka, około 4 latek, z płaczem uciekała od nich po parku. Poszło o banalną rzecz, mała chciała pohuśtać się na huśtawce, a "tatuś" z "mamusią" wymieniając między sobą wszystkie przekleństwa jakie są tylko możliwe w słowniku łaciny podwórkowej obdarowywali siebie nawzajem "czułymi" wyznaniami. W pewnym momencie, gdy oni cały czas kłócili się nad wózkiem z niemowlakiem, ich starsza córka przybiegła w naszą stronę, usiadła na huśtawce obok i zanosiła się płaczem. Łzy poprzyklejały jej długie blond włosy do jej twarzy. Zapytałam ją: "Are you ok?" widząc przerażenie nie tylko w jej oczach, ale także w oczach mojej córeczki oraz innych rodziców i ich dzieci znajdujących się akurat w parku. Zanosząc się płaczem mała odpowiedziała:
" Ja tylko chcę się pohuśtać, ja nie zdążyłam się pohuśtać". Kiedy zobaczyła idącą w naszą stronę
i sadzącą przekleństwami swoją mamę zerwała się z huśtawki i przerażona uciekła do znajdującej się w pobliżu publicznej ubikacji. To tam dopadła ją "troskliwa" mama, która ciągnąc ją kolankami po betonie, nadal kontynuowała niezwykle "inteligentną" rozmowę ze swoim mężem. Jak większość rodziców przytuliłam moje maleństwo mocniej, czule się uśmiechnęłam chcąc pokazać, że jej to nie grozi, że nie tak wygląda nasz dom. Otaczający mnie dorośli tylko
z niedowierzaniem i współczuciem dla dzieci tej pary kiwali głowami. No cóż, rodziny się sobie nie wybiera, tylko jak bardzo okaleczone będą te dzieci, gdy dorosną, jak będą wyglądały ich własne rodziny. Czy będą kopią swoich rodziców, czy ich domy będą przytulnym schronieniem, w którym każdy może spokojnie odpocząć. Czas pokaże, ale bardzo, bardzo mi ich szkoda. Strachu wyrytego w oczach tej małej długo nie zapomnę.
CZY TWOJE DZIECKO JEST SZCZĘŚLIWE?

Sposoby okazywania dzieciom miłości i troski:
Zaakceptuj dziecko takim, jakie jest;
Okazuj mu swój szacunek i miłość;
Poświęcaj mu swój czas i uwagę;
Stwórz dziecku możliwości wyboru;
Bądź szczery w wyrażaniu własnych uczuć;
Świętuj razem z nim jego sukcesy;
Uważnie wsłuchaj się w to, co przeżywa, łącznie z bólem i złością;
Dostrzegaj, gdy robi coś dobrze;
Nagradzaj wysiłek zmierzający do osiągnięcia jakiegoś celu, a nie tylko same osiągnięcia.
TWOJE DZIECKO JEST WYJĄTKOWYM CZŁOWIEKIEM
Nic nie potrafisz zrobić, jak należy.
Nie jesteś moim dzieckiem.
Wykończę się przez Ciebie.
Nie pleć bzdur!
Z Ciebie i tak nic nie wyrośnie.
Żałuję, że w ogóle przyszedłeś na świat.
PRZYKRE SŁOWA SPRAWIAJĄ I CIERPIENIE!!! SPRAWIAJĄ, ŻE CZUJĘ SIĘ NIEPOTRZEBNY, NIECHCIANY, NIEKOCHANY
Dobrze myśleć o sobie;
Mieć prawo do różnych uczuć i emocji;
Mieć prawo do popełniania błędów;
Być sobą;
Cieszyć się swoim dzieciństwem;
Oglądać świat pełen kolorowych barw;
Mieć szczęśliwych rodziców;
Mieć bezpieczny dom;
Być szczęśliwy.
MAMO I TATO proszę:
Nie bij mnie! Nie szarp!
Nie krzycz!
Nie wyśmiewaj!
Nie poniżaj! Nie oceniaj!
MAMO I TATO POTRZEBUJĘ WASZEJ MIŁOŚCI I AKCEPTACJI
NIE JEST ŁATWO BYĆ RODZICEM......
Czasami bywasz: Zmęczony; Zmartwiony; Przerażony; Zajęty; Nieszczęśliwy
Może się zdarzyć, że zachowasz się wobec mnie bezmyślnie albo nawet okrutnie, powiesz, coś czego nie chciałeś powiedzieć...
...Nie bój się, wtedy powiedzieć:"PRZEPRASZAM, WYBACZ MI....."
APEL TWOJEGO DZIECKA
- Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co Cię proszę. Niektórymi prośbami jedynie wystawiam Cię na próbę.
czwartek, 2 lipca 2009
ALBO CHOĆ PRZYTUL MNIE ALBO ODEJDŹ I PRZEBACZ
Po długim okresie suszy na polskim rynku muzycznym, nareszcie doczekałam się PEREŁKI.Jest nią niewątpliwie piosenka " Chodź, przytul, przebacz", do której słowa napisał Andrzej Piaseczny, a muzykę skomponował Seweryn Krajewski. Takie połączenie to gwarancja JAKOŚCI!!! Zasłuchuję się w tej piosence od kilku tygodni i nie mogę przestać się nią zachwycać. Spokojna, nie rozkrzyczana, wzruszająca prosta, a jednak w dzisiejszym świecie, gdzie pisze się głupie testy do słabo skomponowanej muzyki, a do tego jeszcze odsłania się na scenie swoje ciało, bo osiągnąć jakiś krótkotrwały efekt, inna i bogata w swoim kunszcie. Oby więcej takich utworów PEŁNYCH PIĘKNA.
CHOĆ, PRZYTUL, PRZEBACZ
Były prawdy, choć niecałe
Z nich już siebie nie poznaję
Między nami, oszalałem
Więc, nie próbuj mnie już bardziej
Nie chcę czekać kiedy na nic
To czekanie nie ma granic
Albo chodź przytul mnie,
albo odejdź i przebacz
I niech stanie się to, tu i teraz
Albo teraz i już, kiedy niebo cię zsyła
Albo wszystko skończone i wybacz
Były inne, nawet łatwe
Łatwo przyszły, poszły z czasem
Między nami, popatrz na mnie
Cierpliwości już nie znajdę
Choćbym wierzył w proste słowa
Życie więcej chce dziś od nas
Albo chodź przytul mnie,
albo odejdź i przebacz
I niech stanie się to, tu i teraz
Albo teraz i już, kiedy niebo cię zsyła
Albo wszystko skończone i wybacz
Gdybyście chcieli posłuchać tej piosenki, oto link: http://teledyski.onet.pl/10172,4738326,teledyski.html
środa, 1 lipca 2009
ZAMIAST ZRZĘDZIĆ, ZACZNIJ DZIAŁAĆ!!!
Całe życie spotykamy ich na naszej drodze - "optymiści od siedmiu boleści". Zero wiary w siebie, zero chęci do zrobienia czegokolwiek, do zmian, do wyjścia poza - poza siebie, poza ogólnie przyjęte granice, poza strach, obawy. Planują, marzą, rozmyślają i nic. Tak jak stali w miejscu tak stoją. Mijają lata, z młodych podrostków stali się dorosłymi ludźmi i dalej szukają: siebie, sensu życia, odrobiny szczęścia. Ledwie zrobią krok do przodu, a już cofają się o dziesięć. Czemu? Bo tak łatwiej, bezpieczniej?Dziś spotkałam kolejngo z nich i ścięłam go krótko: " Zamiast zrzędzić, zacznij działać". Tak, tak, to takie proste. I więcej wiary w siebie!!!
wtorek, 30 czerwca 2009
DOKĄD PROWADZI NASZE ŻYCIE?
Dokąd idziesz człowieku, gdzie Cię niesie,czas, wiatr, codzienność, marzenia?
Gdzie zapodział się sens Twego życia
czy masz innym coś do powiedzenia?
Gdzie się schował Twój uśmiech i radość,
czy je pokonały zwykłe problemy?
Czy jest w Tobie jeszcze trochę odwagi,
czy już zżarły Cię resztki tremy?
Czy wzleciałeś hen ponad niebo
i updałeś na bruk z wielkim hukiem,
czy pomimo wielu doświadczeń
nadal jesteś totalnym nieukiem?
Czy się jednak Tobie udało
rozpostarłeś skrzydła wysoko
i choć inni w Ciebie nie wierzyli,
dziś przyglądasz się z bliska obłokom?
Czy masz żonę i dzieci, czy może...
jesteś już na dobre rozwiedziony?
Czy sięgnąłeś po gwiazdy nie dla innych,
czy raczej ... leżysz w kącie pokaleczony?
Czy wieczorem, gdy patrzysz w lustro
możesz rzec: "Lubię tego człowieka",
czy przed własnym odbiciem co noc,
tak jak wielu ze strachu uciekasz?
Katarzyna Ziółkowska-Nalepa
7/17/2009
Wszelkie prawa do kopiowania, rozpowszechniania i publikowania bez zgody autora zastrzeżone.
CHCIAŁABYM GDZIEŚ UCIEC
poniedziałek, 29 czerwca 2009
niedziela, 28 czerwca 2009
LEPSZY JEDEN DZIEN
Lepszy jeden dzień w przedsionkach TwychLepszy jeden dzień w Domu Twym
niż gdzie indziej, Panie mój, tysiąc dni.
niż gdzie indziej spędzać czas
w Tobie radość, pokój i zbawienie jest.
Jesteś mą Nadzieją
jesteś mym Schronieniem
moją Twierdzą - nie boję się.
Wywyższam, chwalę Cię.
Ja kocham Cię.
sobota, 27 czerwca 2009
MARLEY & ME
Tym razem zapraszam Was do obejrzenia przezabawnej komedii "Marley & me". Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się uśmiałam. Jenny (Jennifer Ansiton) i John (Owen Wilson) oraz Marley nie tylko rozbawili mnie do łez, ale także do łez wzruszyli. Film opowiada o tym, co w życiu najważniejsze. Można go oglądać w romantycznej scenerii we dwoje oraz z całą rodziną.
Miłość, marzenia, przyjaźń, rodzina, kariera, jak z tego uczynić spójną całość? Takie pytanie stawia sobie wiele małżeństw. Odpowiedzi na nie szukają tekże Jenny i John, a w jej odnalezieniu pomaga im "przekochany" labrador Marley. Beztroskie i bezproblemowe, a w przypadku Jenny zaplanowane życie, zmienia się wraz z ich ślubem, a dokładnie wraz z następującą po nim serią wydarzeń: kupnem psa, narodzinami dzieci, zmianą pracy, wyborami. Przemęczeni czwartek, 25 czerwca 2009
TO MY FRIENDS
People come into your life for a reason, a season or a lifetime. When you know which one it is, you will know what to do for thatperson.. When someone is in your life for a REASON,it is usually to meet a need you have expressed. They have come to assist you through a difficulty,to provide you with guidance and support, To aid you physically, emotionally or spiritually. They may seem like a godsend and they are. They are there for the reason you need them to be. Then, without any wrongdoing on your part or at an inconvenient time, this person will say or do something to bring the relationship to an end. Sometimes they die. Sometimes they walk away. Sometimes they act up and force you to take a stand. What we must realize is that our need has been met, our desirefulfilled, their work is done.
środa, 24 czerwca 2009
wtorek, 23 czerwca 2009
LETTERS TO GOD - FUNNY
LETTER 1:
Dear God:
I have been a very good girl this year and I would like a bike for my birthday. I want a red one. Your friend, Carol
Carol knew this wasn't true. She had not been a very good girl this year, so she tore up the letter and started over.
LETTER 2:
Dear God:
This is your friend Carol. I have been a pretty good girl this year, and I would like a red bike for my birthday. Thank you, Carol
Carol knew this wasn't true either. She tore up the letter and started again.
LETTER 3:
Dear God:
I know I haven't been a good girl this year. I am very sorry. I will be a good girl if you just send me a red bike for my birthday.
Thank you, Carol
Carol knew, even if it was true, this letter was not going to get her a bike. By now, she was very upset. She went downstairs and told her mother she wanted to go to church. Carol's mother thought her plan had worked because Carol looked very sad. "Just be home in time for dinner," her mother said. Carol walked down the street to the church and up to the altar. She looked around to see if anyone was there. She picked up a statue of the Virgin Mary, slipped it under her jacket and ran out of the church, down the street, into her house, and up to her room She shut the door and sat down and wrote her letter to God.
LETTER 4:
I GOT YOUR MAMA. IF YOU WANT TO SEE HER AGAIN, SEND THE BIKE.
Signed, YOU KNOW WHO
poniedziałek, 22 czerwca 2009
LITANIA MAŁŻONKÓW
Kochany Ojcze!Stwórczym aktem powołałeś do istnienia małżeństwo. Chciałeś bowiem zapewnić nam najlepszy sposób wypełniania przykazania miłości. Po okresie ludzkiej niemocy i egoizmu, posłałeś na świat swego Syna Jezusa Chrystusa, aby przywrócił nam dar miłości. Odtąd małżonkowie mają moc do realizowania miłości małżeńskiej. Proszę Ciebie, Dobry Ojcze i Stwórco, obdarzaj małżonków miłością. Panie Jezu, który jesteś wcieleniem Boskiej miłości i prawdy, chroń wszystkie małżeństwa przed utratą pierwotnej miłości. Maryjo i Józefie, Święci Małżonkowie, wstawiajcie się za ślubującymi sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Proszę Ciebie, Jezu Chryste, aby małżeństwo, za które się modlę, obdarowane było cudem przemiany. Przemieniaj ich urazy w przebaczenie, oziębłość w żar miłości ofiarnej, szorstkość w delikatność, słowa przykre w pełne czułości, oddalenie w bliskość, smutek w radość, obojętność w pragnienie bycia razem. Oby w tym małżeństwie objawiła się Twoja Boska miłość i Twoja chwała. Niech małżonkowie i ich dzieci – ciągle na nowo – Tobie i Twojej Matce zawierzają szczęście małżeńskie i rodzinne. Amen.
Litania małżonków:
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami. Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami. Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami. Odpowiadamy: tak nam dopomóż Panie Boże w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci
Abyśmy przez miłość potrafili być dla siebie darem, tak nam dopomóż...
Abyśmy zachowali lojalność wobec współmałżonka we wszystkich sprawach,
Aby miłość nasza wciąż dojrzewała, a my byśmy czuli się za nią odpowiedzialni,
Abyśmy codziennie na nowo umierali dla siebie, a żyli dla współmałżonka,
Abyśmy "bycie jednym ciałem" nie skalali własnym egoizmem, ale potrafili je przeżywać w czystości,
Abyśmy bez konieczności nie rozstawali się na długo,
Abyśmy potrafili cieszyć się swoją współobecnością,
Abyśmy wzajemnie się nie oskarżali,
Abyśmy obdarzali się zaufaniem,
Abyśmy starali się wzajemnie rozumieć,
Aby uczciwość małżeńska pozwalała unikać nam "cichych dni",
Aby różnice wynikające z odmienności płci były dla nas doświadczeniem jedności dwojga,
Abyśmy naszą wierność okazywali sobie poprzez uważne słuchanie siebie nawzajem,
Abyśmy potrafili dzielić się swoimi oczekiwaniami,
Abyśmy potrafili dostrzegali to, co jest w nas dobre i umieli za to dobro dziękować,
Abyśmy w pokorze uznawali prawdę o swoich słabościach i wzajemnie wspierali się w pracy nad nami,
Aby nie brakło nam zapału i odwagi do codziennej wspólnej modlitwy,
Abyśmy odpowiedzialnie wychowywali dzieci, którymi nas Bóg obdarzył,
Aby dom nasz był ostoją ciepła, spokoju, wzajemnej troski i gościnności,
Abyśmy potrafili być wdzięczni za tajemnicę miłości,
Abyśmy mieli świadomość, że miłość jest nam nie tylko dana, ale i zadana,
Niech miłość, uczciwość i wierność stoi na straży wszelkich pokus,
Niech miłość, uczciwość i wierność broni nas od oziębłości względem Boga, współmałżonka i bliskich,
Niech miłość, uczciwość i wierność będzie radością naszego wspólnego życia,
Abyśmy trwali w miłości, uczciwości i wierności dopóki nas śmierć nie rozdzieli,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
K: Boże, Ty powiedziałeś," niedobrze być człowiekowi samemu" i ustanowiłeś święty związek kobiety i mężczyzny, udzielaj małżonkom Swego Wszechmogącego wsparcia prowadź bezpiecznie do szczęścia, które się nie kończy.
W: Jak na weselu w Kanie przemieniaj Panie nasze wysiłki i trudności w radość bycia darem dla drugiego.
KABARETY: MORALNEGO NIEPOKOJU I ANI MRU MRU JESIENIĄ W NOWYM JORKU
TO JUŻ 6 LAT Z KURIEREM PLUS
niedziela, 21 czerwca 2009
DZIEŃ TATY
Pierwszy Dzień Taty mojej córeczki i pierwsze wzruszenie, inne niż do tej pory, wzruszenie słowami znanej piosenki Arki Noego "Nie boję się". Wysłuchałam jej dziś podczas Mszy Świętej, cytował ją ksiądz podczas kazania, a ja jak bóbr ryczałam. Zawsze odbierałam tę piosenkę na podłożu religijnym, dziś po raz pierwszy "zagłębiłam" się w jej treść tak po ludzku, oczami matki, oczami mojej córeczki.Taki prosty tekst, a ile w nim zawierzenia dziecka ojcu.
Tato (nie boję się gdy ciemno jest)
nie boję się gdy ciemno jest
ojciec za rękę prowadzi mnie /x2
dziękuję ci Tato za wszystko co robisz
że bawisz się ze mną na rękach mnie nosisz
dziękuję ci Tato i wiem to na pewno
przez cały dzień czuwasz nade mną
nie boję się ...
czasem się martwię czegoś nie umiem
ty mnie pocieszasz i mnie rozumiesz
śmieję się głośno kiedy żartujesz
bardzo cię kocham i potrzebuję
nie boję się ..
nasz ojciec mieszka w niebie
kocha mnie i ciebie
on nas kocha kocha mnie
i ciebie
nie boję się ...
sanki są w zimie rower jest w lato
mama to nie jest to samo co tato
nie boję się ...
A tak przy okazji, chciałam w tym dniu złożyć gorące życzenia mojemu Tacie oraz płynące z głębi serca podziękowanie.
Tatusiu, dziękuję Ci za to,
że ZAWSZE mogłam na Tobie polegać, że nigdy mnie nie opuściłeś, że nawet, gdy dzielił nas ocean czułam, że jesteś przy mnie blisko, za wszystkie telefony, listy, rozmowy, za świadomość, że w Tobie ZAWSZE znajdę wsparcie, za wyciągniętą dłoń ZAWSZE, gdy tego potrzebowałam, za słowa nagany, kiedy na nie zasłużyłam, za MIŁOŚĆ i słowa "Kocham Cię kochana córeczko" Lepszego Taty nie mogłabym sobie nigdy wymarzyć. Jesteś Tatą przez duże "T". Kocham Cię.
A JAKI JEST TWÓJ TATO?
ENLIGHTENED PERSPECTIVE
These were written by Andy Rooney, a man who has the gift of saying so much with so few words.
I've learned .... That the best classroom in the world is at the feet of an elderly person.
I've learned .... That when you're in love, it shows.
I've learned .... That just one person saying to me, 'You've made my day!' makes my day.
I've learned .... That having a child or a dog fall asleep in your arms is one of the most peaceful feelings in the world.
I've learned .... That being kind is more important than being right.
I've learned . .... That you should never say no to a gift from a child.
I've learned .... That I can always pray for some one when I don't have the strength to help him in some other way.
I've learned .... That no matter how serious your life requires you to be, everyone needs a friend to act goofy with.
I've learned .... That sometimes all a person needs is a hand to hold and a heart to understand.
I've learned .... That simple walks with my father around the block on summer nights when I was a child did wonders for me as an adult.
I've learned .... That life is like a roll of toilet paper. The closer it gets to the end, the faster it goes.
I've learned .... That we should be glad God doesn't give us everything we ask for.
I've learned .... That money doesn't buy class.
I've learned .... That it's those small daily happenings that make life so spectacular.
I've learned ... That under everyone's hard shell is someone who wants to be appreciated and loved.
I've learned .... That to ignore the facts does not change the facts.
I've learned .... That when you plan to get even with someone, you are only letting that person continue to hurt you.
I've learned .... That love, not time, heals all wounds.
I've learned .... That the easiest way for me to grow as a person is to surround myself with people smarter than I am.
I've learned .... That everyone you meet deserves to be greeted with a smile.
I've learned ..... That no one is perfect until you fall in love with them.
I've learned ... That life is tough, but I'm tougher.
I've learned .... That opportunities are never lost; someone will take the ones you miss.
I've learned .... That when you harbor bitterness, happiness will dock elsewhere.
I've learned .... That I wish I could have told my Mom that I love her one more time before she passed away.
I've learned .... That one should keep his words both soft and tender, because tomorrow he may have to eat them.
I've learned .... That a smile is an inexpensive way to improve your looks.
I've learned .... That when your newly born grandchild holds your little finger in his little fist, that you're hooked for life.
I've learned .... That everyone wants to live on top of the mountain, but all the happiness, and growth occurs while you're climbing it.
I've learned .... That the less time I have to work with, the more things I get done.
To all of you.... Make sure you read all the way down to the last sentence.
It's National Friendship Week. Show your friends how much you care. Send this to everyone you consider a FRIEND, even if it means sending it back to the person who sent it to you. If it comes back to you, then you'll know you have a circle of friends.
HAPPY FRIENDSHIP WEEK TO ALL MY FRIENDS!!!!!!
sobota, 20 czerwca 2009
piątek, 19 czerwca 2009
czwartek, 18 czerwca 2009
CZYTANIA NA KAŻDY DZIEN
O, gdybyście mogli znieść trochę szaleństwa z mojej strony! Ależ tak, wy i mnie znosicie! Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę. Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie. Otóż sądzę, że dokonałem nie mniej niż wielcy apostołowie. Choć bowiem niewprawny w słowie, to jednak nie jestem pozbawiony wiedzy.Zresztą ujawniliśmy się wobec was we wszystkim, pod każdym względem. Czyż popełniłem jakiś grzech przez to, że poniżałem siebie, by was wywyższyć? Że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą? Ogołacałem inne Kościoły, biorąc co potrzebne do życia, aby wam przyjść z pomocą. A kiedy byłem u was i znajdowałem się w potrzebie, nikomu nie okazałem się ciężarem. Czego mi nie dostawało, to dopełnili bracia przybyli z Macedonii. W niczym nie obciążyłem was i nadal nie będę was obciążał. Zapewniam was przez będącą we mnie prawdę Chrystusa, że nikt nie pozbawi mnie tej podstawy do chlubienia się w granicach Achai. Dlaczego? Czy dlatego, że was niemiłuję? Bóg to wie.
(Ps 111,1-4.7-8)
REFREN: Dzieła Twe, Panie, zawsze sprawiedliwe
Z całego serca będę chwalił Pana w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana,z głębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.
Jego dzieło jest wspaniałe i pełne majestatu,a Jego sprawiedliwość trwa na wieki.
Sprawił, że trwa pamięć Jego cudów,Pan jest miłosierny i łaskawy.
Dzieła rąk Jego są sprawiedliwe i wierne,wszystkie Jego przykazania są trwałe,
ustalone na wieki wieków, nadane ze słusznością i z mocą.
(Rz 8,15)
Otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
(Mt 6,7-15)
Jezu powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.
Wy zatem tak się módlcie:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwoTwoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.




























