Łączna liczba wyświetleń

piątek, 26 marca 2010

APOSTOLSTWO WESELA


Apostolstwo wesela z uśmiechem na twarzy

NAJMNIEJSZY UŚMIECH NA USTACH

....Rozwesela serce
Podtrzymuje dobry humor
Pielęgnuje pokuj duszy
Dodaje powabu twarzy
Nasuwa łagodne myśli
Daje natchnienia do dobrych czynów.

UŚMIECHAJ SIĘ DO SIEBIE......
tak długo aż zauważysz, że ponurość i surowość ustępują z twojej duszy.

A POTEM:WYJDŹ Z DOMU.....
aby rozlewać własny uśmiech na innych.

ALBOWIEM
Uśmiech twój ma zadanie do spełnienia na świecie, na chwałę Bożą i na dobro bliźnich.
Gdy się uśmiechasz, jesteś istotnie Apostołem zdolnym zdobywać dusze dla Boga.
Łaska uświęcająca mieszkająca w twojej duszy dodaje uśmiechowi twej twarzy szczególnego powabu, z którym idzie w parze zarówno szczególna skuteczność.

A zatem:
Uśmiechnij się do twarzy stęsknionych.
Uśmiechnij się do twarzy bojaźliwych.
Uśmiechnij się do twarzy smutnych.
Uśmiechnij się do twarzy wątłych.
Uśmiechnij się do twarzy młodych.
Uśmiechnij się do twarzy starych.
Uśmiechnij się do tych kochanych twarzy osób w rodzinie i gronie przyjaciół, aby wszystkie mogły nacieszyć się powabem i napoić radością jej uśmiechu...

I POLICZ...
Ile uśmiechów wywołał twój uśmiech w przeciągu dnia jednego.
Ta cyfra przedstawi ci ilość zadowoleń i radości, ilość uczuć otuchy i ufności w drugich.
Te zaś usposobienia i uczucia zawsze stają się przyczyną dobrych i szlachetnych czynów.
Wpływ twego uśmiechu rozlewa się szeroko, choć może sam nie dostrzegasz tego.

UŚMIECH TWEJ TWARZY...
Zdolny jest wrócić życie nadziei sercom przygnębionym pokusą zniechęcenia i rozpaczy.

UŚMIECH TWEJ TWARZY...
Jest zdolny spowodować lub wesprzeć powołanie – jeżeli twarz twoja jest twarzą
Kapłana, Brata lub Siostry zakonnej.

UŚMIECH TWEJ TWARZY...
Może się stać początkiem nawrócenia do prawdziwej wiary.

UŚMIECH TWEJ TWARZY...
Może osobie grzesznej przygotować drogę powrotu do Boga.

UŚMIECH TWEJ TWARZY...
Może zjednać dla ciebie całe zastępy oddanych przyjaciół.

A W KOŃCU:UŚMIECHNIJ SIĘ TAKŻE DO BOGA....

Uśmiechnij się do Niego przez przyjmowanie z miłością wszystkiego, co Jego Opatrzność względem ciebie postanowi; a w nagrodę zasłużysz sobie na to, że najpiękniejsza Twarz Chrystusowa spocznie na tobie wiekuiście w uśmiechu miłości.

środa, 24 marca 2010

HAPPY BIRTHDAY TATO :)

Dzis sa urodziny mego taty, piekny dzien, w ktorym moge tylko dziekowac Bogu, ze dal mi TAK WSPANIALEGO CZLOWIEKA za mego tate. To wielkie szczescie.KOCHAM CIE TATO :)

DO NIEBA MOZNA SIE DOSTAC TYLKO PRZEZ...


Do Nieba można się dostać tylko przez Golgotę.
Musimy zatem nieść krzyż.
Monopol na robienie krzyży zarezerwował sobie cieśla z Nazaretu,
który pierwsze bada naszą wytrzymałość i włoży na nas tyle ile zdołamy udźwignąć.
Nośmy go zawsze, bo nie wiemy gdzie Bóg wyznaczył nam miejsce Golgoty.

NIE CZY NIC BEZ ZASTANOWIENIA


PRZYCHODZI CZASEM TAKA CHWILA


...Przychodzi czasem na ciebie chwila, że chciałbyś,
aby cię ktoś wziął za rękę i wskazał drogę,
i powiedział, co masz robić.
W takim okresie największą pomoc da ci modlitwa.
A przez Boga z powrotem trafisz do ludzi.
ks. M. Maliński

wtorek, 23 marca 2010

WROCILAM NA SALONY

Po poltora roku w koncu wrocilam " na salony", a dokladniej pojawilam sie na "jajeczku"
w KURIERZE PLUS, a tam oprocz goscia honorowego, nowego konsula, pani Ewa Junczyk-Ziomeckiej oraz konsula Marka Skulimowskiego moglam sobie pogawedzic z dlugo niewidziana przeze mnie zaloga KURIERA, ktorej przeciez jestem czescia. Byla oczywiscie Zosia Doktorowicz-Klopotowska, tym razem takze jej maz Krzysztof Klopotowski i corka Marysia Klopotowska, byla Agatka Ostrowska- Galanis, Andrzej Jozef Dabrowski ( Kartki z przemijania), pani Halina Jensen, Anna Romanowska - sekretarz redakcji, Marian Polak (Banki Mydlane oraz sklad komputerowy naszego tygodnika) , ks. Ryszard Koper, Izabela Joanna Bozek, Weronika Kwiatkowska ( Podwojne zycie Weroniki) oraz przedstawiciele srodowiska polonijego - przyjaciele naszej gazety: Jasio Sporek, adwokat Pawel Janaszek, Krzysztof Rostek z Childrens Smile Foundation, Pani Krystyna - wlascicielka Christina's Restaurant, Wojtek Maslanka z Radia 910 oraz wielu innych. A poniewaz, jak wspomnialam wczesniej, na takiej imprezie bylam wieki temu, z ogromna radoscia nadrabialam zaleglosci w postaci informacji na temat tego, co mnie ostatnio minelo ciekawego w zyciu polonijnym ( m.in. niezwykly koncert Ani Jopek) oraz " chlonelam nowinki" z zycia zaprzyjaznionych ze mna osob. Bylo milo, sympatycznie i rodzinnie, ale zwykle tak wlasnie wygladaja spotkania w Kurierze.

I jeszcze jedno, dzis w ciagu dnia wpadl w moje rece kolejny marcowy numer Gali, a w nim wywiad z aktorka Anna Przybylska i ciekawe szczere wyznanie: " Mam twarz aniola i dusze diabla". Lecz nie na tym koniec jej odwaznych wyznan:
" Mam tak unerwione cialo, ze wlasciwie nie musialabym sie kochac. Wystarczy mnie dotykac",
" Mam kilka czarnych historii za soba, a one sa okrutne. Za cos takiego idzie sie do piekla" ,
" Szybko sie nudze. Caly czas potrzebuje jakiegos stymulatora, wciaz musi mnie cos lechtac, podniecac".

Ach, te kobiety :)

MEZCZYZNI - NIE TYLKO DLA KOBIET

Dlaczego Bóg stworzył faceta?
bo wibrator nie ma funkcji koszenia trawy.

Czym się różni facet od plemnika ?
niczym - tylko jeden na milion ma szansę stać się człowiekiem.

Jak facet dzieli pranie?
na "brudne" i "brudne, ale można jeszcze założyć";)

Jak facet moze najprościej popełnić samobójstwo?
skacząc ze swojego ego na IQ.

Kiedy facet jest wart 1zł?
gdy pcha wózek w supermarkecie.

Dlaczego mężczyźni nie mają kryzysu wieku średniego?
Ponieważ nigdy nie dorastają.

Dlaczego mężczyźni wolą blondynki?
Ponieważ lubią towarzystwo kobiet na swoim poziomie intelektualnym.

Jak nazywa się niewrażliwa podstawa penisa?
Facet.

Dlaczego faceci lubią mądre kobiety?
Przeciwieństwa się przyciągają.

Jak zmusić mężczyznę do robienia przysiadów?
Wystarczy włożyć pilota od telewizora między jego stopami.

Skąd wiadomo, że mężczyzna jest szczęśliwy?
A kogo to obchodzi?

Co mężczyźni i piwo mają wspólnego?
Od szyjki w górę są puści.

Co należy zrobić, żeby uratować mężczyznę przed utonięciem?
Zdjąć nogę z jego głowy.

Jak jest najcieńsza książka na świecie?
"Co mężczyźni wiedzą o kobietach"

Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
Pół godziny żebrania.

Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny? > Bo on przeważnie już ma chłopaka.

Dlaczego mężczyźni lubią się masturbować?
Bo to seks z kimś, kogo kochają.

Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny?
Stać mnie na więcej.

Jak nazywa się mężczyznę półgłówka?
Wyjątkowo inteligentny.

Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.

Czego potrzebujesz kiedy masz 3 męskie szowinistyczne świnie zanurzone po szyję w cemencie? - Więcej cementu.

Dlaczego mężczyźni są podobni do kukurydzy prażonej w mikrofalówce?
Gotowi po sekundzie.

Dlaczego mężczyźni mają penisy?
Żeby się mogli bawić czymś poza klockami Lego.

Co by zrobiły kobiety gdyby nie było mężczyzn?
Oswoiłyby sobie inne zwierzątko.

Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 99% swej inteligencji? Wdowiec

Po co na końcu członka znajduje się dziurka?
Aby mózg własciciela nie zginał z braku tlenu.

Dlaczego faceci mówia o swoich członkach "mój przyjaciel"?
Bo pragną wierzyć, że ten kto kieruje ich życiem jest ich przyjacielem.

Dlaczego mężczyźni mają czyste sumienie?
Bo jeszcze go nie używali.

Jaka jest najszybsza droga do męskiego serca?
Ostrym nożem przez klatkę piersiową.

Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem?
Jogurt ma kulturę!

Przyzwoity mężczyzna umiera ok. 40-stki, żeby żona miała jeszcze coś z życia

Śmierć mózgu i Śmierć serca siedzą na cmentarnym murze i sprzeczają się, która z nich jest lepsza:ŚS: Uważaj, pokażę CiNadchodzi starsza pani. Śmierć pstryka i kobieta natychmiast umiera na serce. ŚM:Uważaj, udowodnię Ci, że śmierć mózgu jest lepsza. Patrz idzie mężczyzna.Śmierć pstryka i... pstryka i pstryka i pstryka i....

Blondynka modli się do Pana Boga: "Panie Boże, spraw bym była jeszcze większą idiotką niż jestem". Na to Bóg: "Niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!"

Dlaczego mężczyźni są jak krewetki?
Bo wszystko mają dobre oprócz głowy.

Dlaczego mężczyzna nie może być zarazem piękny i inteligentny?
Bo byłby kobietą.

Dlaczego mądre kobiety nie wychodzą za mąż? Bo wolą mieć tłuszcz w lodówce niż świnię
w salonie

Dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę?
Bo musiał zaczynać od zera

Wchodzi facet do księgarni i pyta sprzedawczynię: "Gdzie mogę znaleźć książkę MĘŻCZYZNA - PAN I WŁADCA?"Sprzedawczyni: "Fantastyka na lewo"

Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
Spływają przy pierwszych objawach uczuć.

Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem odwrotna pozycje?
Żona: Z przyjemnością... ty stan przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę pierdzieć.

Dlaczego tak rzadko się mówi "głupi facet"? Po co się powtarzać? Nie mówimy tez "martwy trup".

Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny?
- Pierwsze śliwki robaczywki..
A co powiedział po stworzeniu kobiety?
- Practice makes perfect.

Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania się z nim.

Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie?
- Gdy ma nowa żonę.Albo nowy samochód.

Dlaczego kobiety chętniej wybierają mężczyznę z kolczykiem?
- Bo potrafi on znieść ból i juz raz kupił biżuterię.

Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.

Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
Żona: Odmiany od czego?

Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
Zaczyna się myć dwa razy w tygodniu.

Dlaczego kobiety przecierają oczy, kiedy się budzą?
Bo nie maja jaj, żeby się po nich podrapać.

Po nocy poślubnej żona mówi:- Wiesz ... Jesteś kiepskim kochankiem....
Na to oburzony mąż:- Skąd możesz to wiedzieć? Po 30 sekundach?!

Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm?-
Bo tylu facetów udaje grę wstępną

- Słyszałam, że rozwiodłaś się z mężem.
- Tak, mieliśmy ciągle nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodziło?- Uważał, że jest Bogiem.

- Co wspólnego mają chmury i mężczyźni?- Jak znikają za horyzontem, nastaje piękny dzień.

czwartek, 11 marca 2010

DZIEN DOBRY, TU MOWI BOG...







Dzień dobry,Tu mówi Bóg.
Dzisiaj to ja zajmę sięTwoimi problemami.
Nie będę potrzebowałTwojej pomocy,
więc życzę cudownego dnia.
~Dr Wayne D. Dyer, Potęga intencji

BOG CZUWA




...przecież nie jesteśmy łupiną rzucaną przez fale-to tu,

to tam, jak wiatr zawieje. Jesteśmy kierowani ręką Bożą.

Ten nowy los, to nowe przeznaczenie jest nowym zadaniem.

Zobaczysz to może nie od razu, może dopiero z perspektywy czasu.

Wtedy przekonasz się, że to wszystko było właśnie dla twojego dobra.

Ale na to trzeba wierzyć.
ks. M. Maliński

piątek, 25 grudnia 2009

MODLITWA O MILOSC

Połączmy się w przepięknym śnie. A będzie to sen, który od tej chwili chciałbyś śnić na zawsze. W tym śnie zobaczysz siebie w pięknym, ciepłym, słonecznym dniu. Słyszysz ptaki, wiatr i szemranie potoku. Idziesz w stronę strumienia. Na brzegu siedzi pogrążony w medytacji stary człowiek. Widzisz, że z jego głowy promieniuje piękne, wielobarwne światło. Nie chcesz mu przeszkadzać, ale on wyczuwa twoją obecność i otwiera oczy. Ma oczy zawsze pełne miłości i uśmiechu. Pytasz go, jak to jest, że promieniuje tak niezwykłym światłem. Pytasz, czy nie zechciałby cię tego nauczyć. A on odpowiada, że wiele, wiele lat temu o to samo prosił swego nauczyciela.
I stary człowiek zaczyna opowiadać ci swoją historię: “Mój nauczyciel otworzył swoją pierś, wyjął z niej serce i wziął z serca przepiękny płomień. Potem rozwarł moją pierś, otworzył moje serce i zatknął w nim maleńki promyczek. Włożył mi serce z powrotem do piersi, a gdy tylko serce znalazło się we mnie, odczułem olbrzymią miłość, albowiem ognik, który włożył do mojego serca, był jego miłością.
Iskierka rosła i rosła w moim sercu, aż stała się olbrzymim płomieniem – ogniem, który się nie pali, ale oczyszcza wszystko, czegokolwiek dotknie. Ten ogień musnął każdą komórkę mojego ciała, a one odwzajemniły się miłością. Stałem się jednością z moim ciałem, ale moja miłość urosła jeszcze bardziej. Ów płomień dotknął każdej z osobna emocji, jaka była w moim umyśle, a każda z nich przeistoczyła się w wielką i silną miłość. Pokochałem siebie całkowicie i bezwarunkowo.
Płomień jednak palił się nadal i odczułem potrzebę podzielenia się miłością. Postanowiłem włożyć maleńką cząstkę mojej miłości w każde drzewo, drzewa zaś odwzajemniły się miłością i stałem się z nimi jednością. Ale moja miłość nie wyczerpała się, przeciwnie, urosła jeszcze bardziej. Włożyłem jej cząstkę w każdy kwiat, w trawę, w ziemię, a one wszystkie odpłaciły mi się miłością i stawaliśmy się jednym. Moja miłość rosła coraz bardziej i bardziej, aż pokochałem każde zwierzę na świecie, każde z nich odwzajemniło moją miłość. I staliśmy się jednością. Lecz moja miłość nadal rosła.
Włożyłem cząstkę mojej miłości w każdy kryształ, każdy kamień w glebie, w każdą drobinkę kurzu i metalu, a one wszystkie odpłacały się miłością, aż stałem się jednością z ziemią. A potem zapragnąłem dać moją miłość wodzie – w oceanach i w rzekach, w deszczu i w śniegu. Ona odwzajemniła miłość i staliśmy się jednością. Lecz miłość nadal rosła i rosła. Aż chciałem dać ją powietrzu i wiatrom. Poczułem silny związek i dostąpiłem komunii z ziemią, z wiatrem, z oceanami, z naturą, a moja miłość stawała się coraz większa i większa.
Uniosłem twarz ku niebu, do słońca, do gwiazd i włożyłem kawałeczek mojej miłości w każdą gwiazdę, w księżyc, w słońce. I one także odwzajemniły moją miłość. Stałem się jednością z księżycem, ze słońcem i z gwiazdami. Moja miłość zaś ani na chwilę nie przestawała rosnąć. W końcu włożyłem cząsteczkę mej miłości w każdego człowieka i stałem się jednym z całą ludzkością. Dokądkolwiek idę, kogokolwiek spotykam na swej drodze, widzę siebie w oczach każdego, bo jestem cząstką wszystkiego, bo kocham”.
Wtedy stary człowiek otwiera swoją pierś, wyciąga serce i wyjmuje z niego przepiękny wewnętrzny płomień, by włożyć go do twego serca. Teraz miłość rośnie w tobie. Stajesz się jednością z wiatrem, wodą, gwiazdami, z całą naturą, ze wszystkimi zwierzętami i wszystkimi ludźmi. Czujesz ciepło i światło dobywające się z płomienia w twoim sercu. Głowa jarzy ci się przepięknym wielobarwnym światłem. Promieniejesz blaskiem miłości i modlisz się:
Dzięki Ci, Stwórco Wszechświata, za dar życia, jaki mi ofiarowałeś. Dziękuję za to, że dałeś mi wszystko, czego kiedykolwiek naprawdę potrzebowałem. Dziękuję za to, że pozwoliłeś mi doświadczyć posiadania tak pięknego ciała i wspaniałego umysłu. Dziękuję Ci za to, że zamieszkałeś we mnie z całą swą miłością, z całą czystością i wszechmocnym duchem, z Twoim ciepłem i promiennym światłem.
Dziękuję, że dałeś mi moje słowa, oczy i serce, abym mógł dzielić się Twoją miłością, gdziekolwiek się znajduję. Kocham Cię takim, jakim jesteś, a ponieważ jestem Twoim dziełem, kocham siebie takim, jakim ja jestem. Pomóż mi zachować w sercu miłość oraz pokój i uczynić z tej miłości nową drogę życia, abym żył w miłości do końca moich dni. Amen.

~Don Miguel Ruiz, Cztery umowy

środa, 18 listopada 2009

MILOSC BLIZNIEGO

Nie możemy lubić kogoś, kogo nie lubimy. Jednak możemy zaniechać zadawania mu ran. Możemy przynajmniej chcieć lubić tego, kogo nie lubimy. Nic więcej nie trzeba

Brygida z książki Svena Stolpe

środa, 4 listopada 2009

WIERZYC



RODZINA


I właśnie rodzina jest tym, co odpowiada temu dokładnemu poszukiwaniu rozumowego zaspokojenia wartości, które popycha każdą osobę do uczuciowego otwierania się na innych

Joaquin Navarro-Valls

sobota, 24 października 2009

piątek, 23 października 2009

PLOTKA

Jeśli plotkujesz na temat innego człowieka to znaczy,
że usuwasz tą osobę ze swojego serca. Lecz uświadom sobie,
że gdy usuwasz tą osobę ze swego serca, razem z tą osobą
z twojego serca usuwany jest również Jezus.

o. Pio

niedziela, 9 sierpnia 2009

4 WIVES

There was a rich merchant who had 4 wives. He loved the 4th wife the most and adorned her with rich robes and treated her to delicacies. He took great care of her and gave her nothing but the best.
He also loved the 3rd wife very much. He's very proud of her and always wanted to show off her to his friends. However, the merchant is always in great fear that she might run away with some other men.
He too, loved his 2nd wife. She is a very considerate person, always patient and in fact is the merchant's confidante. Whenever the merchant faced some problems, he always turned to his 2nd wife and she would always help him out and tide him through difficult times.
Now, the merchant's 1st wife is a very loyal partner and has made great contributions in maintaining his wealth and business as well as taking care of the household. However, the merchant did not love the first wife and although she loved him deeply, he hardly took notice of her.



One day, the merchant fell ill. Before long, he knew that he was going to die soon. He thought of his luxurious life and told himself, "Now I have 4 wives with me. But when I die, I'll be alone. How lonely I'll be!"
Thus, he asked the 4th wife, "I loved you most, endowed you with the finest clothing and showered great care over you. Now that I'm dying, will you follow me and keep me company?" "No way!" replied the 4th wife and she walked away without another word.
The answer cut like a sharp knife right into the merchant's heart. The sad merchant then asked the 3rd wife, "I have loved you so much for all my life. Now that I'm dying, will you follow me and keep me company?" "No!" replied the 3rd wife. "Life is so good over here! I'm going to remarry when you die!" The merchant's heart sank and turned cold.
He then asked the 2nd wife, "I always turned to you for help and you've always helped me out. Now I need your help again. When I die, will you follow me and keep me company?" "I'm sorry, I can't help you out this time!" replied the 2nd wife. "At the very most, I can only send you to your grave." The answer came like a bolt of thunder and the merchant was devastated.
Then a voice called out : "I'll leave with you. I'll follow you no matter where you go." The merchant looked up and there was his first wife. She was so skinny, almost like she suffered from malnutrition. Greatly grieved, the merchant said, "I should have taken much better care of you while I could have !"
Actually, we all have 4 wives in our lives
a. The 4th wife is our body. No matter how much time and effort we lavish in making it look good, it'll leave us when we die.
b. Our 3rd wife ? Our possessions, status and wealth. When we die, they all go to others.
c. The 2nd wife is our family and friends. No matter how close they had been there for us when we're alive, the furthest they can stay by us is up to the grave.
d. The 1st wife is in fact our soul, often neglected in our pursuit of material, wealth and sensual pleasure. Guess what? It is actually the only thing that follows us wherever we go. Perhaps it's a good idea to cultivate and strengthen it now rather than to wait until we're on our deathbed to lament

niedziela, 2 sierpnia 2009

SPREAD THE STUPIDITY

Spread the Stupidity
Only in America ......
do drugstores make the sick walk all the way to the back of the store to get their prescriptions while healthy people can buy cigarettes at the front.
Only in America.....

do people order double cheeseburgers, large fries, and a diet coke.
Only in America.....

do banks leave both doors open and then chain the pens to the counters.
Only in America.....

do we leave cars worth thousands of dollars in the driveway and put our useless junk in the garage.
Only in America......

do we buy hot dogs in packages of ten and buns in packages of eight.
Only in America.....

do they have drive-up ATM machines with Braille lettering.

EVER WONDER ...
Why the sun lightens our hair, but darkensour skin?
Why women can't put on mascara with their mouth closed?
Why don't you ever see the headline 'Psychic Wins Lottery'?
Why is 'abbreviated' such a long word?
Why is it that doctors call what they do 'practice'?
Why is lemon juice made with artificial flavor, and dishwashing liquid made with real lemons?
Why is the man who invests all your money called a broker?
Why is the time of day with the slowest traffic called rush hour?
Why isn't there mouse-flavored cat food?
Why didn't Noah swat those two mosquitoes?
Why do they sterilize the needle for lethal injections?
You know that indestructible black box that is used on airplanes? Why don't they make the whole plane out of that stuff?!
Why don't sheep shrink when it rains?
Why are they called apartments when they are all stuck together?
If con is the opposite of pro, is Congress the opposite of progress?
If flying is so safe, why do they call the airport the terminal?
Now that you've smiled at least once , it's your turn to spread the stupidity :)

piątek, 17 lipca 2009

JESZCZE TYLKO..., CZYLI MAGIA BYCIA KOBIETĄ

Dziś pewna osoba, którą bardzo cenię, po raz kolejny powtórzyła mi, że będąc na urlopie powinnam coś zrobić dla siebie. Miała rację. Mijają ponad dwa tygodnie, a ja nie zdążyłam tak naprawdę znaleźć jeszcze chwili dla siebie. Chciałam przede wszystkim poświęcić czas mojej kruszynce, co udało mi się w 99%, przy okazji jednak liczyłam, że nadrobię w tym czasie pewne zaległości, tak jak sprzątanie domu, obejrzenie paru filmów, przeczytanie kilku książek, napisanie (czekających już wieki na złożenie) tekstów do KURIERA PLUS. Szybko zorientowałam się, że mój aniołek nie ma zamiaru dzielić się mamą, a ja nie miałam serca, by jej odmówić (zbyt długo jej nie widzę, kiedy chodzę do pracy). Postanowiłam więc, że zaległości nadrobię wtedy, gdy moje słoneczko będzie spało... Jak na razie udało mi się nadrobić wszystkie zaległości dotyczące domu,
o pisaniu i innych "atrakcjach" mogę zapomnieć. I tak chodzę spać 1-2 w nocy :) i tak jestem zakręcon0- przemęczona ( o ile kobieta może być kiedykolwiek przemęczona), czego dowód miałam dzisiaj.
Kiedy w ciągu dnia, już po raz drugi dzisiaj, wyszłam na zewnątrz, w połowie drogi do parku, zorientowałam się, że mam na sobie totalnie nie pasujące do siebie ubrania. Filetowa bluzka, zielone spodnie i czerwono-białe klapki biedronki, które do tej pory nie były nigdy wcześniej
na moich stopach nigdzie indziej jak tylko w domu, to była dla mnie wybuchowa kombinacja.
Szłam i zastanawiałam się czy powinnam wrócić do domu i się przebrać ( zaczynało się chmurzyć więc mogłabym nie spędzić z moim skarbem nawet 30 minut na podwórku) czy powinnam zostać tak jak jestem i rozkoszować się czasem spędzanym z moją córeczką. I po raz pierwszy odkąd pamiętam odpuściłam sobie, poszłam w tej "kolorowej mozaice" , ale obiecałam sobie, że dziś będzie inaczej, że dziś położę sie spać wcześniej.
I już prawie zrealizowałam mój plan, było około 11:00 pm, ale w drodze do łazienki postanowiłam jeszcze tylko:
- wymyć małej butelki,
- nalać mleko na jutro,
- pozmywamć naczynia w zlewie,
- wymyć blaszkę po pieczonych kurczakach,
- wyczyścić płytkę gazową,
- podlać kwiatki,
- posprzątać zabawki,
- posegregować małej ubranka,
- poskładać pranie

Zanim się zorientowałam była już 1 w nocy. Marzenia te duże i te maleńkie !!! :)
W końcu jednak wzięłam prysznic i zrobiłam coś dla siebie - zjadłam zimne maliny :) PYCHOTA!!! Pora spać :0

P.S. - Moje maleństwo, które od trzech miesięcy śpi całą noc, właśnie się już po raz drugi przebudziło, idę ją przytulić. .. Zdążyłam zjeść dwie maliny :)

GRANDMA STILL DRIVES, CZYLI KOLEJNA DAWKA HUMORU

Kolejny e-mail, a w nim coś na poprawę humoru, czym się poniżej z Wami dzielę wedle zasady
" ŚMIECH TO ZDROWIE" :)


Grandma is eighty-eight years old and still drives her own car.
She writes:
Dear Grand-daughter,
The other day I went up to our local Christian book store and saw a 'Honk if you love Jesus' bumper sticker .. I was feeling particularly sassy that day because I had just come from
a thrilling choir performance, followed by a thunderous prayer meeting.
So, I bought the sticker and put it on my bumper. Boy, am I glad I did; what an uplifting experience that followed. I was stopped at a red light at a busy intersection, just lost in thought about the Lord and how good he is, and I didn't notice that thelight had changed. It is a good thing someone else loves Jesus because if he hadn'thonked, I'd never have noticed.
I found that lots of people love Jesus! While I was sitting there, the guy behind started honking like crazy,and then he leaned out of his window and screamed,
'For the love ofGod!' 'Go! Go! Go! Jesus Christ, GO!'
What an exuberant cheerleader he was for Jesus! Everyone started honking! I just leaned out my window and started waving and smiling at all thoseloving people. I even honked my horn
a few times to share in the love! ; There must have been a man from Florida back there because I heard him yelling something about a sunny beach. I saw another guy waving in a funny way with only his middle finger stuck up in the air. I asked my young teenage grandson in the back seat what that meant. He said it was probably a Hawaiian good luck sign or something. Well, I have never met anyone from Hawaii , so I leaned out the window and gave him the good luck sign right back. My grandson burst out laughing. Why even he was enjoying this religious experience!! A couple of the people were so caught up in the joy of the moment that they got out of their cars and started walking towards me. I bet they wanted to pray or ask what church I attended, but this is when I noticed the light had changed. So, grinning, I waved at all my brothers and sisters, and drove onthrough the intersection. I noticed that I was the only car that got through the intersection before the light changed again and felt kind of sad that I had to leave them after all the love we had shared. So I slowed the car down, leaned out the window and gave them all the Hawaiian good luck sign one last time as I drove away.
Praise the Lord for such wonderful folks!!
Will write again soon,
Love, Grandma

środa, 15 lipca 2009

CELEBRATE LIFE

Written By Regina Brett, 90 years old, of The Plain Dealer, Cleveland, Ohio.

To celebrate growing older, I once wrote the 45 lessons life taught me..
It is the most-requested column I've ever written.
My odometer rolled over to 90 in August, so here is the column once more:
1. Life isn't fair, but it's still good.
2. When in doubt, just take the next small step.
3. Life is too short to waste time hating anyone...
4. Your job won't take care of you when you are sick.
Your friends and family will. Stay in touch
5. Pay off your credit cards every month.
6. You don't have to win every argument. Agree to disagree.
7. Cry with someone. It's more healing than crying alone.
8. It's OK to get angry with God. He can take it.
9. Save for retirement starting with your first paycheck.
10. When it comes to chocolate, resistance is futile.
11. Make peace with your past so it won't screw up the present.
12. It's OK to let your children see you cry.
13. Don't compare your life to others. You have no idea what their journey is all about.
14. If a relationship has to be a secret,you shouldn't be in it.
15. Everything can change in the blink of an eye. But don't worry; God never blinks.
16. Take a deep breath. It calms the mind.
17. Get rid of anything that isn't useful,beautiful or joyful.
18. Whatever doesn't kill you really does make you stronger.
19.. It's never too late to have a happy childhood. But the second one is up to you and no one else.
20. When it comes to going after what you love in life, don't take no for an answer.
21. Burn the candles, use the nice sheets, wear the fancy lingerie. Don't save it for a special occasion. Today is special.
22. Over prepare, then go with the flow.
23. Be eccentric now. Don't wait for old age to wear purple.
24. The most important sex organ is the brain.
25. No one is in charge of your happiness but you.
26. Frame every so-called disaster with these words 'In five years, will this matter?'
27. Always choose life.
28. Forgive everyone everything.
29. What other people think of you is none of your business.
30. Time heals almost everything. Give time time.
31. However good or bad a situation is, it will change.
32. Don't take yourself so seriously. No one else does.
33. Believe in miracles.
34. God loves you because of who God is, not because of anything you did or didn't do.
35. Don't audit life. Show up and make the most of it now.
36. Growing old beats the alternative -- dying young.
37. Your children get only one childhood.
38. All that truly matters in the end is that you loved.
39. Get outside every day. Miracles are waiting everywhere.
40. If we all threw our problems in a pile and saw everyone else's,we'd grab ours back.
41. Envy is a waste of time. You already have all you need.
42. The best is yet to come.
43. No matter how you feel, get up, dress up and show up.
44. Yield.
45. Life isn't tied with a bow, but it's still a gift."
Its estimated 93% won't forward this. If you are one of the 7% who will, forward this with the title '7%'. I'm in the 7%

poniedziałek, 13 lipca 2009

DUCKS IN HEAVEN !!!



Three women die together in an accident and go to heaven.

When they get there, St. Peter says,
'We only have one rule here in heaven: don't step on the ducks!'
So they enter heaven, and sure enough, there are ducks all over the place.
It is almost impossible not to step on a duck,
and although they try their best to avoid them,
the first woman accidentally steps on one.

Along comes St. Peter with the ugliest man she ever saw.

St. Peter chains them together and says, '
Your punishment for stepping on a duck
is to spend eternity chained to this ugly man!'

The next day, the second woman steps
accidentally on a duck and along comes St. Peter,
who doesn't miss a thing.
With him is another extremely ugly man.
He chains them together with the same admonishment as for the first woman.

The third woman has observed all this and,
not wanting to be chainedfor all eternity to an ugly man,
is very, VERY careful where she steps.

She manages to go months without stepping on any ducks,
but one day St.Peter comes up to her
with the most handsome man she has ever laid eyes
on ....
very tall, long eyelashes, muscular.

St. Peter chains them together without saying a word..
The happy woman says,
'I wonder what I did to deserve being chained
to you for all of eternity?'
The guy says, 'I don't know about you,
but I stepped on a duck.

środa, 8 lipca 2009

ECH, MAŁA POSZALEJ :)

Dziewczyny, myślę, że w tej piosence Maryli Rodowicz, każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie.
Pozdrawiam wszystkie małolaty :)
Szalejcie, bo życie mija tak szybko.

ECH MAŁA - Maryla Rodowicz
Małolatą jesteś, tata cię kołuje
I powera ci odbiera w zarodku
Sprawdza notes i kieszenie, kontroluje
Żeby zgasić to co pali się w środku
Gdy w sobotę na imprezę ostrzysz sobie smak
Tata z piwkiem sobie leżąc mówi tak

Ech mała, nie szalej
Bo masz 16 lat
Za wcześnie na bale
Na kluby przyjdzie czas
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal
Ech mała, nie szalej
Za testem goni test
Takie życie mała
Takie jest

Gdy mężatką jesteś lat dwadzieścia parę
A twój mąż pocztówki zbiera albo znaczki
Czasem przyśni ci się knajpa czy kabaret
Z jakimś tangiem argentyńskim po kolacji
Gdy na mały koniak z kawą chcesz się wyrwać vis a vis
Mąż, którego łamie w stawach
Znad gazety powie ci

Ech mała, nie szalej
Bo masz 50 lat
Już bliżej niż dalej
Co miał to dał ci świat
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal
Ech mała, nie szalej
Sprzątaj, gotuj, pierz
Takie życie mała
Takie jest

Dziś w kąciku swoim siedzisz po cichutkuI
uśmieszek dobrotliwy masz na twarzy
Nad sernikiem, konfiturą, nad robótką
Kiedy ci się już kompletnie nic nie marzy
Tylko gdy zapachnie różą
Nagle ci się wyda, że pan Bozia tam na górze
Cicho szepnął ci ole

Ech mała, poszalej
Masz 80 lat
Coś zapal i nalej
Tak mało dał ci świat
Baw się wreszcie zapałkami
Niech cię sparzy żar
Nie siedź w domu wieczorami kiedy kusi bal
Ech mała, poszalej
Garściami bierz co chcesz
Takie życie mała
Takie jest
Ech mała, poszalej
Masz 80 lat
Coś zapal i nalej
Tak mało dał ci świat
Baw się wreszcie zapałkami

Chcecie posłuchać piosenki, oto link:
http://www.youtube.com/watch?v=B2pQBKLE5To&feature=related

sobota, 4 lipca 2009

A NIEBO BYŁO DZIŚ TAKIE PIĘKNE


NIBY TAKA SAMA, A JEDNAK

Niby jestem taka sama, a jednak, coś we mnie zgasło, coś się wypaliło. Ja, do tej pory 200% optymistka, walczę o to, by nie pozwolić zgasnąć resztkom optymizmu, które jeszcze we mnie pozostały.
Był taki moment w moim życiu, zaraz po urodzeniu mojej córeczki, kiedy uważałam się za największą SZCZĘŚCIARĘ pod słońcem. Cudowni rodzice, wspaniały mąż i przekochana córeczka, do tego praca i zainteresowania, które dawały mi siłę i spełnienie. Nagle czar prysnął, bo podobno jak powiedział mi pewnien życzliwy człowiek, tak naprawdę nie znałam życia. Dziś chłonę ten jego gorzko-słodki smak i tęsknię za spokojem i normalnością, które przez ponad 30 lat były częścią mojego życia. I dziękuję Bogu za moje maleństwo - słońce, którego promienie potrafią rozjaśnić nawet najczarniejszy dzień.

piątek, 3 lipca 2009

STRACHU WYRYTEGO W JEJ OCZACH DŁUGO NIE ZAPOMNĘ

Jak codziennie poszłam z córunią na spacer do parku. Spokojnie w zaciszu drzew huśtałyśmy się tym razem na huśtawce dla dorosłych, moja kruszynka z dumą siedziała na moich kolanach, mocno ściskając w swoich drobniutkich rączkach łańcuch od huśtawki. Nasze beztroskie zabawy
i jak się wkrótce okazało nie tylko nasze, przerwały krzyki. Para z niespełna rocznym dzieckiem darła się na siebie wniebogłosy, a ich starsza córeczka, około 4 latek, z płaczem uciekała od nich po parku. Poszło o banalną rzecz, mała chciała pohuśtać się na huśtawce, a "tatuś" z "mamusią" wymieniając między sobą wszystkie przekleństwa jakie są tylko możliwe w słowniku łaciny podwórkowej obdarowywali siebie nawzajem "czułymi" wyznaniami. W pewnym momencie, gdy oni cały czas kłócili się nad wózkiem z niemowlakiem, ich starsza córka przybiegła w naszą stronę, usiadła na huśtawce obok i zanosiła się płaczem. Łzy poprzyklejały jej długie blond włosy do jej twarzy. Zapytałam ją: "Are you ok?" widząc przerażenie nie tylko w jej oczach, ale także w oczach mojej córeczki oraz innych rodziców i ich dzieci znajdujących się akurat w parku. Zanosząc się płaczem mała odpowiedziała:
" Ja tylko chcę się pohuśtać, ja nie zdążyłam się pohuśtać". Kiedy zobaczyła idącą w naszą stronę
i sadzącą przekleństwami swoją mamę zerwała się z huśtawki i przerażona uciekła do znajdującej się w pobliżu publicznej ubikacji. To tam dopadła ją "troskliwa" mama, która ciągnąc ją kolankami po betonie, nadal kontynuowała niezwykle "inteligentną" rozmowę ze swoim mężem. Jak większość rodziców przytuliłam moje maleństwo mocniej, czule się uśmiechnęłam chcąc pokazać, że jej to nie grozi, że nie tak wygląda nasz dom. Otaczający mnie dorośli tylko
z niedowierzaniem i współczuciem dla dzieci tej pary kiwali głowami. No cóż, rodziny się sobie nie wybiera, tylko jak bardzo okaleczone będą te dzieci, gdy dorosną, jak będą wyglądały ich własne rodziny. Czy będą kopią swoich rodziców, czy ich domy będą przytulnym schronieniem, w którym każdy może spokojnie odpocząć. Czas pokaże, ale bardzo, bardzo mi ich szkoda. Strachu wyrytego w oczach tej małej długo nie zapomnę.